Wypijemy i zapalimy coś, potem zapłodnimy kilka lasek.

Autor: dingleberr y, Gatunek: Proza, Dodano: 11 stycznia 2019, 03:07:41

Tak powiedziałam do ziomka tuż nad ranem.

Siedzieliśmy jak zwykle niedaleko burdelu, wschodziło słońce, nawaleni w cztery dupy jak skurwysyn. Szambo wybijało, aż rzygać się chciało.  I nic kurwa nam nie przychodziło do głowy. Rzygi i tak okropny smród naszego potu po denaturatowej libacji.  Kaka bo tak ją nazwaliśmy dawała dupy każdemu. Kiedy zaczynam spisywać ten parchaty stan mojej psychiki i życia naprawdę nie czuje się dobrze. Nie mam ani grosza przy dupie i chyba jakaś podłość i brak szczęścia coraz bardziej i mocno mnie upodla jak jakiegoś pierdolonego psa. Skurwiałe to życie, ja się tak mocno skurwiłem i tak faktycznie pozostała mi  jedynie Kaka. Poznałem ją kilkanaście lat temu wtedy ona zaczynała się puszczać, a mi się całkiem nieźle powodziło, miałem pracę, rodzinę, przyjaciół. Nie spostrzegłem się a minęło kilka lat, chwila moment i jestem w czarnej pieprzonej dupie. Uwędzony jak chuj.

Kurwa jak ode mnie jebie, w końcu poczułem ten zapach zmieszany przepoconych ubrań z alkoholem. Zauważyłem to kiedy mi mała dziewczynka na ulicy powiedziała, a nie bezpośrednio tylko szła ze swoją matką tak szybko jakby mijała trędowatego. I to właśnie wtedy sobie przypomniałem o swojej córeczce. Ona ma chyba piętnaście lat, straciłem z nią kontakt. Już nie ma powrotu dla mnie.

W pobliskim burdelu dziwki szły spać po pracy i ja też chciałem jedynie zasnąć.

Tak cholernie jestem rozpierdolony.

Komentarze (4)

  • rozpierdolił mnie ten tekst pozytywnie :)

  • Ale literacko kuleje nieco. Bo o ile zapisać sobie możemy, co tylko chcemy, to na portalu szumnie nazywanym "literackim", jakieś normy nas obowiązują, a taką norma jest odrobina starania literackiego. Czyli interpunkcja, zasady logiki również. Powtarzanie słów o tym samym znaczenie też jest mało literackie. Wersja warsztatowa.

  • Ludwig van Goth ,,na portalu szumnie nazywanym "literackim" -to mnie nieźle rozbawiłeś, z jakiej planety jesteś?, czego się najarałeś albo co ty bierzesz?
    Jakie kwasy bierzesz za poezję? albo może myślisz, że jesteś w krainie bajek?
    na te pytania retoryczne mi nie odpowiadaj, bo nawet nie chcę znać, ale
    zasady logiki interpunkcji i gramatyki nie istnieją w świecie alkoholika, dziwkarza, dziecioroba i pijaka,

    póki co to na warsztat możesz wziąć swoje teksty

  • Coco Luxy, ten tekst miał zadanie tylko rozjebać muszlę w klozecie, a nie doprowadzać do orgazmu sutkowego

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się